Nadszedł okres grzewczy, a wraz z nim coroczny problem smogu. Jesienne chłody pozbawione zostały przyjemności oddychania rześkim powietrzem, a stały się okazją do wdychania trujących pyłów. Niestety Polska smogiem stoi, a statystyki są zatrważające. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia z 2018 roku, przodujemy pod względem przekroczenia norm pyłów zawieszonych na tle innych europejskich krajów. No cóż, bycie w czołówce państw Unii Europejskiej z zanieczyszczonym powietrzem nie daje powodów do dumy. Wręcz odwrotnie, bije na alarm. Smog truje, jest przyczyną poważnych problemów zdrowotnych, a nawet zgonów.

Przyczyny smogu w Polsce?

Smog jest nienaturalnym zjawiskiem atmosferycznym, polegającym na występowaniu w powietrzu mieszaniny szkodliwych substancji. Powstaje na skutek działań człowieka, jak również niekorzystnych warunków atmosferycznych (bezwietrzna pogoda, zamglenie) i ukształtowania terenu (doliny). Generalnie jest gęstą „chmurą” szkodliwych związków chemicznych, pyłów i mgły. Główną przyczyną smogu w Polsce jest tzw. niska emisja pochodząca z domowych pieców grzewczych i lokalnych kotłowni, w których węgiel spalany jest niewłaściwie i nieefektywnie. Szkodliwe substancje unoszą na wysokości nieprzekraczającej 40 m i wprowadzają do powietrza niewielką ilość zanieczyszczeń, jednak gęsta zabudowa i liczna emisja pogłębiają zjawisko. Pozostałe przyczyny powstawania smogu to zanieczyszczenia pochodzące z transportu samochodowego, przemysłu, energetyki i rolnictwa.

Do najbardziej trujących składników smogu należą: pył zawieszony PM1,0 (cząsteczki o średnicy do 1,0 µm), pył zawieszony PM2,5 (cząsteczki o średnicy do 2,5 µm) oraz PM10 (cząsteczki o średnicy do 10 µm). Drobne cząsteczki unoszących się pyłów zawieszonych z łatwością wprowadzają do organizmu niebezpieczne toksyny, co skutkuje mocnym kaszlem, chorobami gardła oczy alergiami. Są kancerogenne, zwiększają ryzyko wystąpienia chorób płuc i zawału. Więcej o składzie smogu można przeczytać w artykule https://ranking-oczyszczaczy.pl/poradnik-czystego-powietrza/skad-smog-w-polsce/.

Dopuszczalne progi w Polsce i w Europie

Według dyrektyw unijnych norma dla średniodobowego stężenia mikropyłów PM10 nie może przekroczyć 50 µg/m³, z kolei poziom średnioroczny może wynosić maksymalnie 40 µg/m³. Prawo Unii Europejskiej nie narzuca jednakowych poziomów alarmowych, więc każdy kraj może przyjąć własne. Do niedawna normy w Polsce wyglądały następująco: poziom dopuszczalny: 50 µg/m3, poziom informowania: 200 µg/m3 i poziom alarmowy: 300 µg/m3. Dla porównania, normy zanieczyszczeń w innych krajach Unii Europejskiej plasują się w nieco niższych granicach:

  • Słowacja: poziom informacyjny 100 µg/m3a poziom alarmowy 150 µg/m3
  • Węgry: poziom informacyjny 75 µg/m3a poziom alarmowy 100 µg/m3
  • Włochy: poziom informacyjny od 50 do 75 µg/m3 a poziom alarmowy powyżej 75 µg/m3
  • Wielka Brytania: poziom wysoki powyżej 101 µg/m3

Warto dodać, że w statystykach Unii Europejskiej dotyczących przekroczenia norm zanieczyszczeń powietrza na 2020 rok, Polska znajduje się na drugim miejscu (z wynikiem 72% miast). Na pierwszym znalazła się Bułgaria (z wynikiem 83% miast), a prym wiedzie znajdująca się poza Unią Turcja (z wynikiem 90% miast). Prognozy brzmią zatrważająco. Nie napawają optymizmem, a wręcz budzą strach. Według badań ok 43000 Polaków rocznie umiera poprzez powikłania wywołane zanieczyszczonym powietrzem. W przypadku rakotwórczego benzopirenie, Polska wielorotnie przekracza normy WHO, która zaleca nie przekraczać 0,12 ng/m3. O szkodliwości tego związku dla zdrowia i normach można przeczytać w artykule https://ranking-oczyszczaczy.pl/poradnik-czystego-powietrza/benzopiren-skladnik-smogu/

Nowe restrykcyjne normy w Polsce

Uwaga! Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska, od 11 października br. obowiązują nowe, bardziej restrykcyjne normy dotyczące informowania i alarmowania o smogu. Tak oto:

  • alarm smogowy będzie ogłaszany gdy pył PM10 osiągnie stężenie 150 μg/m3 (poprzednio 300 μg/m3),
  • informowanie o smogu będzie ogłaszane gdy pył PM10 osiągnie stężenie 100 μg/m3 (poprzednio 200 μg/m3).

Nowe wartości są o dwa razy niższe niż poprzednie, określone w rozporządzeniu z 2012 roku. Oznacza to, że społeczeństwo będzie częściej informowane o wysokich stężeniach zanieczyszczeń w powietrzu. Wcześniejsze normy były jednymi z najwyższych w Unii Europejskiej. Zdaniem Piotra Siergieja z Polskiego Alarmu Smogowego: do tej pory normy w Polsce były w porównaniu z innymi państwami europejskimi bardzo zawyżone. Po zmianach będzie lepiej, ale chcemy, by było tak jak we Francji czy Włoszech. Tam alarm wszczyna się z powodu smogu, kiedy w powietrzu pyłu PM10 jest już 80 µg/m3. Takie też były pierwotne propozycje Ministerstwa Zdrowia, ale niestety nie znalazły się w projekcie noweli rozporządzenia. Ponadto jeśli zostanie ogłoszony alarm smogowy, lokalne władze będą miały obowiązek wszcząć tzw. „działania krótkoterminowe ograniczające emisję szkodliwego pyłu do powietrza”. Powinny one być określone w lokalnym programie ochrony powietrza. Na ten moment trwają prace nad nowymi programami, które mają wejść w życie na wiosnę.

Statystyki WHO

Według raportu Światowej Organizacji Zdrowia – który opublikowany został 2016 roku na podstawie danych Europejskiej Agencji Środowiska – na 50 miast w Europie z najgorszą jakością powietrza aż 33 znajdują się w Polsce. Najnowsze dane nie poprawiły tych statystyk, a wręcz odwrotnie, w czołówce znalazło się już 36 miejscowości. Co więcej, na początku 2019 roku na międzynarodową arenę międzynarodową trafił Kraków, zajmując drugie miejsce wśród najbardziej zanieczyszczonych miast na świecie. Niestety okazuję się, że Polska oraz wiele innych krajów Unii, nie spełnia aktualnych wytycznych WHO. 

Łukasz Rajzer, autor bloga https://niebojsmoga.pl/ zwraca uwagę na to, że od czasu opublikowania raportu NIK w 2000 roku z rekomendacjami zmian, te same problemy i rozwiązania są z roku na rok powielane, a z powodu smogu zmarło blisko 765 000 osób.

Do najbardziej smogowych miast w rodzimym kraju należą: Żywiec, Pszczyna, Rybnik, Wodzisław Śląski, Opoczno, Sucha Beskidzka, Kraków, Skawina, Nowy Sącz i Niepołomice. Można śmiało stwierdzić, iż nie mamy powodów do chwalenia, a wręcz powinniśmy się obawiać o zdrowie i życie. Z kolei notowania światowe wykazały, iż Chiny – przodujące do tej pory na mapie zanieczyszczonego powietrza – spadły z pozycji lidera dzięki realizacji planu ekologicznego z lat 2012-2017. Ich miejsce zastąpiły miasta w Indiach, które w ostatnim czasie zapowiedziały wdrożenie narodowego planu oczyszczania powietrza oraz wprowadzenie standardów emisji dla elektrowni napędzanych węglem. Pozostałe, najbardziej zanieczyszczone miasta leżą w Arabii Saudyjskiej, Butanie, Serbii, Kamerunie i Egipcie.

Odpowiadając na pytanie tytułowe: tak, zdecydowanie jest się czegoś bać. Jak widać statystyki biją na alarm. Polska znajduje się w czołówce państw europejskich pod względem najbardziej zanieczyszczanego powietrza. Powiedzmy to sobie szczerze: główną przyczyną smogu jest działalność człowieka. Warto więc podjąć działania, które przyczynią się do ograniczenia poziomu toksycznej mgły. Zadbajmy o dobrą izolację domu i ogrzewajmy go metodami emitującymi jak najmniejszą ilość zanieczyszczeń. Nie spalajmy śmieci i odpadów. Wybierajmy rower zamiast samochodu. Ale nade wszystko zdobywajmy wiedzę i angażujmy się w akcję na rzecz poprawy jakości powietrza. Świadomie przekazujmy ją wzdłuż i wszerz. Wszystko w trosce o zdrowie nasze i naszych bliskich. Naprawdę warto.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ